O MNIE

Nazywam się Łukasz Rybandt.


Urodziłem się 14 maja 1991r. w nadmorskim Pucku nad brzegiem Bałtyku.
Jestem cichy i nieśmiały, lecz ukrywam w sobie pozytywną energię, którą uwalniam podczas jazdy na dwóch kółkach.
Od dzieciństwa uwielbiam jeździć na rowerze. Jednak dopiero rok 2014 był przełomowy. Każdy dzień spędziłem w trasie.
Przykładałem uwagę do wszystkiego od ułożenia się na rowerze, styl pedałowania, po rozłożenie siły na treningu.

Jeżdżę na przemian, raz sam, a raz z amatorską grupą kolarską. 
Jeżdżę na rowerze górskim i szosowym.
Wiedzę czerpię z internetu, blogów tych bardziej doświadczonych.
Czasem uda mi się spotkać takiego kolarza na trasie.
Co jakiś czas dokupuję sobie kolejną część stroju kolarskiego i tak małymi kroczkami do przodu, identycznie jak z moją techniką jazdy.

Swój pierwszy rower górski dostałem tradycyjnie od ojca chrzestnego z rodziną podczas Pierwszej Komunii Świętej. Ale zanim na nim pojechałem upłynęło sporo czasu, bo nadzwyczajnie w świecie był dla mnie za duży, więc jeździłem małym, niebieskim składakiem, który zanim trafił do mnie, był użytkowany przez wiele moich starszych kuzynów i nie wykluczone, że jeszcze jest sprawny, bo po mnie został przekazany dalej. Pamiętam tylko tyle, że nie źle na nim śmigałem. Pomimo, że zaliczyłem na nim nie jedną glebę, miałem zdarte łokcie i kolana to wspominam go z wielkim sentymentem.

Można mnie spotkać na nadmorskich ścieżkach rowerowych. Zwłaszcza tej z Pucka na Hel. Co prawda to jazda po kostce, ale jednak ma swój nadmorski klimat, bo w całości biegnie brzegiem wód Zatoki Puckiej. Powiew tej nadmorskiej bryzy, nie może być nic piękniejszego. Druga moja trasa to całkowicie asfaltowa ze Swarzewa do Krokowej po Północnych Kaszubach, dość krótka, bo ok. 18 km. długości, ale z pięknym krajobrazem i bardzo szybka.